|
Opublikowane: 19.11.2006
Autor: Tadeusz M. Nycz
GLOSA
do wyroku Sądu Najwyższego z dnia 16 sierpnia 2005 r.,
I PK 11/05, OSNP z 2006 r. Nr 11-12, poz. 181 - renta a przywrócenie do pracy
Teza rozstrzygnięcia
Okres pobierania renty z tytułu całkowitej niezdolności do pracy z
dodatkiem pielęgnacyjnym z tytułu niezdolności do samodzielnej egzystencji
podlega wyłączeniu z okresu, za który przysługuje wynagrodzenie za cały czas
pozostawania bez pracy, o którym mowa w art. 57 § 3 K.p.
Przesłanki stanu faktycznego
- Pracownik z długoletnim stażem pracy w jednym zakładzie pracy trwającym od
1974 r. pełniący funkcję zakładowego społecznego inspektora pracy został z dniem
13.04.1998 r. zwolniony z pracy na podstawie art. 53 K.p. z rażącym naruszeniem
prawa.
- W wyniku odwołania Sąd I instancji wyrokiem z 23.03.2000 r. przywrócił
pracownika do pracy i zasądził 32.000.- zł. tytułem wynagrodzenia za czas
pozostawania bez pracy. Sąd II instancji mając wątpliwości, czy powód
pobierający rentę z tytułu całkowitej niezdolności do pracy i samodzielnej
egzystencji w okresie od 14.04.1998 r. do 31.03.2001 r., poddał go badaniom w
Instytucie Medycyny Pracy w Sosnowcu, który stwierdził, że powód od dnia
14.04.1998 r. był zdolny do pracy dotychczasowej. Apelacja od tego wyroku
została oddalona przez Sąd II instancji 24.04.2001 r. a następnie wyrok ten
uprawomocnił się wskutek odrzucenia kasacji przez SN.
- Z uwagi na to, że poszkodowany był szczególnie chroniony przed
zwolnieniem z pracy a zasądzona kwota wynagrodzenia za czas pozostawania bez
pracy nie obejmowała pełnej z tego tytułu należności, powód wytoczył powództwo o
uzupełniające wynagrodzenie za czas pozostawania bez pracy. Istota sporu
sprowadzała się do prawidłowego określenia podstawy obliczenia wynagrodzenia za
czas pozostawania bez pracy, ponieważ pracodawca z mocy układu zbiorowego pracy
zobowiązany był podwyższać corocznie wynagrodzenie za pracę o określoną
wielkość. Z tego powodu, wynagrodzenie powoda w dniu podjęcia pracy przewyższało
o 1.000.- zł. wynagrodzenie otrzymywane w ostatnim miesiącu zatrudnienia przed
zwolnieniem z pracy.
- Sąd I instancji zasądził na rzecz powoda kwotę ponad 34.000.-zł.
tytułem uzupełniającego wynagrodzenia za cały czas pozostawania bez pracy a Sąd
II instancji, w wyniku apelacji powoda kolejną należność w kwocie ponad 34.000.-
złotych, niezależnie od odsetek za zwlokę.
- Pracodawca złożył kasację od tego wyroku, zarzucając nieważność postępowania
w związku z orzekaniem w sprawie już prawomocnie rozstrzygniętej. Ponadto
wskazał na naruszenie art. 57 K.p. w związku z art. 12 ustawy z dnia
17.12.1998 r. o emeryturach i rentach z FUS, poprzez przyznanie powodowi
wynagrodzenia za okres, w którym pobierał rentę z tytułu niezdolności do pracy.
Dodatkowo stwierdził, że rozstrzygnięcia sądowe są sprzeczne z zasadami
współżycia społecznego (art. 8 K.p.) SN w wyniku rozpatrzonej kasacji zmienił
wyrok Sądu I instancji w ten sposób, że oddalił powództwo.
Argumentacja Sądu Najwyższego
- Zarzut sprzeczności rozstrzygnięć z zasadami współżycia społecznego a także
naruszenia art. 57 K.p. w związku z art. 12 ustawy o emeryturach i rentach
z FUS, Sąd Najwyższy uznał za uzasadniony, nie dopatrując się podstawy do
stwierdzenia nieważności postępowania, ponieważ wyrok przywracający do pracy i
zasądzający wynagrodzenie za cały czas pozostawania bez pracy nie oddalił dalej
idących roszczeń pracownika a zatem w tym zakresie nie mieliśmy do czynienia z
powagą rzeczy osądzonej.
- W wyroku z dnia 25.01.1983 r. I PRN 139/82, OSNCP 1998/9/138, SN stwierdził,
że jeśli w okresie pozostawania bez pracy pracownik był niezdolny do pracy z
powodu choroby, to okres pobierania tego zasiłku należy odliczyć od okresu, za
który pracownikowi ma być przyznane wynagrodzenie za czas pozostawania bez
pracy.
- W uchwale z dnia 15.05.1992 r. I PZP 27/92, PiZS 1992/8/59, SN stwierdził,
że jeżeli w okresie pozostawania bez pracy pracownik uzyskał świadczenie
rehabilitacyjne, to okres pobierania tego świadczenia odlicza się od okresu, za
który pracownikowi przysługuje wynagrodzenie za czas pozostawania bez pracy.
- W art. 57 K.p. nie chodzi o gotowość do świadczenia pracy w znaczeniu
prawnym, jak to ma miejsce w sytuacji art. 48 K.p. ale o gotowość do
rzeczywistego świadczenia pracy, a więc o sytuację, w której pracownik nie tylko
przejawia wolę świadczenia pracy ale także jest zdolny do jej wykonywania.
- Powód, zdaniem SN, był niezdolny do świadczenia pracy w ramach rozwiązanego
stosunku pracy, przy czym istotna jest w tym zakresie prawna kwalifikacja
całkowitej niezdolności do pracy i wynikające z tego pobieranie renty a nie
obiektywna zdolność do pracy.
- W ocenie niezdolności powoda do pracy należy się odwołać do pojęć
zdefiniowanych w przepisach o zatrudnieniu i bezrobociu. Zgodnie z tymi
przepisami nie może być uznana za bezrobotnego osoba, która pobiera emeryturę
lub rentę. Zwolnionego z pracy pracownika obciąża powinność podjęcia
zatrudnienia odpowiadającego jego możliwościom i kwalifikacjom bez wyczekiwania
na zakończenie postępowania sądowego o przywrócenie do pracy.
- Jeżeli więc, powód był zdolny do pracy, to powinien podjąć starania o
zatrudnienie. Nieuczynienie tego, powoduje sprzeczność z zasadami współżycia
społecznego jego roszczenia o wynagrodzenie za cały czas pozostawania bez pracy.
- Powód nie deklaruje zwrotu renty otrzymanej z ubezpieczenia społecznego,
choć uważa obecnie, że był zdolny do pracy, a więc, że w istocie nie było
podstaw do przyznania mu renty. Żądanie zwrotu renty przez organ rentowy jest
natomiast prawnie niemożliwe. Powód chciałby więc otrzymać za ten sam okres dwa
świadczenia z różnych źródeł, pobierając rentę w sposób nienależny, co czyni
jego roszczenie nadużyciem prawa.
Ocena rozstrzygnięcia Sądu Najwyższego
Analizując szczegółowo przepisy prawne będące przedmiotem rozstrzygnięcia w
żadnym razie nie można dojść do wniosku zaprezentowanego w glosowanej sentencji
rozstrzygnięcia.
W istocie problem ewentualnego naruszenia art. 57 K.p. sprowadza się do tego,
czy można pobierać rentę z tytułu niezdolności do pracy i jednocześnie być
zdolnym do pracy w konkretnych warunkach zatrudnieniowych?
Z celowościowego, i funkcjonalnego punktu widzenia można by zgodzić się z
Sądem Najwyższym, jednakże dla poprawności glosowanego rozstrzygnięcia
stan prawny musiałby ulec zmianie.
Sąd Najwyższy, zgodnie z art. 7 Konstytucji RP jest obowiązany działać na
podstawie i w granicach prawa, przynależnych organowi sądowemu a nie organowi
ustawodawczemu.
Analizując przepisy ustawy z dnia z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i
rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, j.t. Dz. U. z 2004 r. Nr 39,
poz. 353, z późn. zm. , trzeba dojść do wniosku, że kolizje pomiędzy
wynagrodzeniem za pracę i pobieraniem renty reguluje wyłącznie art. 104 tej
ustawy.
Przepis ten przewiduję możliwość zawieszenia bądź obniżenia otrzymywanej
renty w sytuacji, gdy w danym okresie pracownik otrzymuje wynagrodzenie
przewyższające określone wielkości. Żaden inny przepis cyt. ustawy nie wyłącza
możliwości równoległego pobierania renty i wynagrodzenia za pracę.
Powoływane przez SN rozstrzygnięcia dotyczące zasiłku chorobowego i
świadczenia rehabilitacyjnego oparte są na przepisach innej ustawy, a mianowicie
ustawy z dnia 25 czerwca 1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia
społecznego w razie choroby i macierzyństwa, Dz. U. 60, poz. 636 z późn. zm.
Art. 12 i 22 cyt. ustawy z dnia 25.06.1999 r. wykluczają pobieranie zasiłku
chorobowego lub świadczenia rehabilitacyjnego równolegle z wynagrodzeniem za
pracę. Mamy więc tutaj wyraźną podstawę prawną do alternatywy – wynagrodzenie za
pracę lub zasiłek chorobowy –względnie wynagrodzenie za pracę lub świadczenie
rehabilitacyjne.
Zasady tej, bez zmiany stanu prawnego, (do czego Sąd Najwyższy nie jest
uprawniony), nie sposób przenosić na relację renta, czy emerytura a
wynagrodzenie za pracę, ponieważ w tym względzie cyt. ustawa z dnia
17.12.1998 r. przewiduje odmienne uregulowania.
Czytając uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego nieodparcie kojarzy się myśl,
iż orzekający szukał argumentów pod z góry założoną tezę. Czymże bowiem jest
argument powoływania dwóch rozstrzygnięć SN dotyczących pobierania zasiłku
chorobowego lub wynagradzenia, jak również pobierania świadczenia
rehabilitacyjnego lub wynagrodzenia, opartych o inną ustawę niż renta z tytułu
niezdolności do pracy?
Jednocześnie SN, w składzie orzekającym w tej sprawie, nie zgadza się z
wyrokiem SN z dnia 9.12.2003 r. I PK 81/103, OSNP 2004/21/370, w którym
stwierdzono, że zasady, iż pracownik nie może pobierać jednocześnie zasiłku
chorobowego lub świadczenia rehabilitacyjnego i wynagrodzenia za pracę, nie
można przenosić na sytuację, w której pracownik nabywa prawo do emerytury lub
renty z tytułu niezdolności do pracy na podstawie przepisów ustawy z dnia 17
grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z FUS.
Rzecz nie polega na tym, że SN przyjął odmienne stanowisko wykładniowe, gdyż
do tego ma oczywiście pracy, ale sęk w tym, że przyjmując odmienne stanowisko
nie zaprezentował racjonalnych argumentów uzasadniających postawioną tezę.
Prezentowany pogląd wykładniowy SN jest natomiast w sposób oczywisty sprzeczny z
przepisami ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z FUS.
Najwyraźniej rozbieżności logiczne w rozumowaniu SN widać na tle oceny, czy
powód był, czy nie był zdolny do pracy dotychczasowej. Sąd Najwyższy z jednej
strony stwierdza, że w przypadku art. 57 K.p., nie chodzi o gotowość do
świadczenia pracy w znaczeniu prawnym, jak to ma miejsce w sytuacji art. 48 K.p.
ale o gotowość do rzeczywistego świadczenia pracy, a więc o sytuację, w której
pracownik nie tylko przejawia wolę świadczenia pracy ale także jest zdolny do
jej wykonywania.
W późniejszej części uzasadnia na ten sam temat stwierdza, że powód, zdaniem
SN, był niezdolny do świadczenia pracy w ramach rozwiązanego stosunku pracy,
przy czym istotna jest w tym zakresie prawna kwalifikacja całkowitej
niezdolności do pracy i wynikające z tego pobieranie renty, a nie obiektywna
zdolność do pracy.
Zestawienie tych uzasadnień jednoznacznie pokazuje, że SN nie ma w
rzeczywistości zdania na ten temat, czy powód powinien legitymować się prawną
zdolnością do pracy, czy faktyczną zdolnością do pracy.
Kłopot wykładniowy polegał na tym, że powód legitymował się zarówno prawną
jak i faktyczną zdolnością do pracy. Prawna zdolność do pracy wykazywana jest
wówczas, gdy nie ma przepisu prawnego uniemożliwiającego powodowi podjęcie
pracy.
Taka sytuacja zachodziła w niniejszej sprawie. Żaden przepis prawa nie
zabrania pracownikowi pobierającemu rentę z tytułu całkowitej niezdolności do
pracy wraz ze stosownym dodatkiem, podjęcia pracy na takich warunkach, które
będą właściwe dla jego stanu zdrowia.
Ocena takiej zdolności do pracy należy jednak do sfery medycznej i tutaj
przechodzimy na grunt rzeczywistej zdolności do pracy powoda. Sąd II instancji
przed rozstrzygnięciem sprawy przywrócenia powoda do pracy miał wątpliwość, co
do tego, czy powód był zdolny do pracy od dnia 14.04.1998 r. na dotychczasowym
stanowisku.
Innymi słowy, Sąd II instancji zastanawiał się, czy praca powoda o
charakterze biurowym może być zakwalifikowana jako praca w tzw. warunkach
specjalnych. Mając tę wątpliwość Sąd II instancji skierował powoda do Instytutu
Medycyny Pracy w Sosnowcu, który dwukrotnie wypowiedział się, że powód był i
jest zdolny do pracy od dnia 14.04.1998 r.
Przyjmując takie orzeczenie biegłych specjalistów za słuszne, Sąd II
instancji uznał, że powód był zdolny do pracy od dnia 14.04.1998 r. i dlatego
przywrócił powoda do pracy na dotychczasowych warunkach.
Wyrok ten był kwestionowany w drodze kasacji przez pracodawcę, ale kasacja
została odrzucona i wyrok uprawomocnił się. W konsekwencji, powód podjął pracę w
dniu 2 maja 2001 r. na dotychczasowym stanowisku, na którym nadal pracuje.
W związku z uprawomocnieniem się wyroku o przywróceniu do pracy, kwestia
przywrócenia powoda do pracy i poprzedzająca ją sprawa zdolności do pracy
zostały prawomocnie rozstrzygnięte i tym samym SN związany był tym prawomocnym
wyrokiem, w toczącej się sprawie o uzupełniające wynagrodzenie za czas
pozostawania bez pracy.
SN miał więc prawo wypowiedzieć się merytorycznie, co do słuszności żądań
powoda w zakresie uzupełniającego wynagrodzenia za cały czas pozostawania bez
pracy, w szczególności co do sposobu obliczania tego wynagrodzenia.
Nie był natomiast uprawniony do zakwestionowania prawa powoda do
wynagrodzenia za cały czas pozostawania bez pracy, gdyż co do zasady, kwestia ta
została prawomocnie rozstrzygnięta w poprzednio zakończonym sporze sądowym.
Sąd Najwyższy, w rzeczywistości więc, naruszył zasadę powagi rzeczy osądzonej
i z tego względu rozstrzygnięcie to musi się spotkać z oczywistą krytyką.
Kolejne, uboczne argumenty SN, nie zasługują także na pozytywną ocenę.
Odwoływanie się do pojęć zdefiniowanych w przepisach o zatrudnieniu i
bezrobociu, a w szczególności do tego, że za bezrobotnego nie może być uznana
osoba, która pobiera emeryturę lub rentę – nie ma żadnego związku z rozstrzyganą
sprawą.
A już całkowitym nieporozumieniem jest zarzut pod adresem powoda, że tenże w
czasie pozostawania bez pracy, zatrudnienia nie poszukiwał. Nawiasem mówiąc, na
poparcie tego zarzutu powołano bardzo bogate orzecznictwo Sądu Najwyższego z lat
1960-1976.
Odnieść można wrażenie, że SN, orzekał po prostu bez uwzględniania faktów
dotyczących z jednej strony przymiotów powoda, człowieka schorowanego w wieku
ponad 60 lat, a z drugiej strony bez uwzględnienia oczywistych realiów
zatrudnieniowych, charakteryzujących się znacznym bezrobociem.
Wreszcie ostatni zasadniczy argument SN, polegający na tym, że pobieranie
przez powoda należności z dwóch źródeł jest sprzeczne z zasadami współżycia
społecznego (art. 8 K.p.). Tego rodzaju twierdzenie zakrawa wręcz o zupełnie
dowolne żonglowanie klauzulą generalną jaką jest art. 8 K.p.
Po pierwsze, dlatego, że tej klauzuli generalnej nie można stosować w sposób
samoistny, bieżący i dowolny ale zupełnie wyjątkowo, w oparciu o bardzo ważne
szczególne sytuacje stanu faktycznego uzasadniające odmowę legalnej ochrony
prawnej.
Sąd Najwyższy powołał się na wyrok SN z dnia 9.02.2005 r. III PK 70/04, OSNP
2005/20/314, w którym wyrażono pogląd, że wynagrodzenie za cały czas
pozostawania bez pracy przysługujące działaczowi związkowemu przywróconemu do
pracy może być, na podstawie art. 8 K.p. zmniejszone o otrzymaną w tym czasie
emeryturę.
Wskazanie tego rozstrzygnięcia nie uzasadnia powołanej tezy glosowanego
wyroku. Na zasadzie analogii, można by rozważać zasadność twierdzenia, czy
wynagrodzenie za cały czas pozostawania bez pracy nie może być obniżone o kwotę
pobranej przez powoda renty?
Powód bowiem pobrał za wskazany okres rentę w wysokości ok. 27 tys. złotych a
łączne wynagrodzenie za cały czas pozostawania bez pracy, wraz z należnymi
odsetkami za zwłokę wyniosło ponad 130 tys. złotych.
Stosując więc tę zasadę, powód otrzymałby kwotę ok. 103 tys. złotych, podczas
gdy SN spowodował, że powód otrzymał tylko kwotę 59 tys. złotych (32 tys.
zasądzone wyrokiem o przywróceniu do pracy oraz 27 tys. z tytułu rety).
Po drugie, w orzecznictwie SN istnieje ukształtowana od lat zasada, że
strona, która sama narusza zasady współżycia społecznego nie może powoływać się
na naruszenie tych zasad.
W okolicznościach stanu faktycznego, powód, jako długoletni pracownik,
szczególnie chroniony przed zwolnieniem z pracy, został z niej zwolniony
przez pracodawcę, który dopuścił się w sposób umyślny rażącego naruszenia prawa,
nota bene, mimo interwencji w tej sprawie ze strony PIP.
W tych warunkach, to pracodawca, w sposób szczególnie naganny naruszył zasady
współżycia społecznego określone w art. 8 K.p. W jakiż więc sposób ten, który
rażąco narusza art. 8 K.p., chroniąc swoje interesy może skutecznie powoływać
się na te zasady? (por. wyrok SN z dnia 20.11.1996 r. I PKN 14/96, OSNP
1997/12/218, czy wyrok SN z 6.03.1998 r. I PKN 552/97, OSNP 1999/4/24).
Po trzecie, przy stosowaniu art. 8 K.p. jako klauzuli generalnie znajdującej
wyjątkowe zastosowanie, trzeba uwzględnić z jednej strony legalne należności
które powód otrzymał, bez jakiegokolwiek zawinienia ze swej strony (renta) a z
drugiej ocenić rozmiar szkód, jakich przysporzył pracodawca powodowi.
Dopiero właściwe wyważenie tych elementów może prowadzić do ewentualnego
wniosku na temat zastosowania art. 8 K.p. W niniejszej sprawie, powód z winy
umyślnej pracodawcy pozostawał bez pracy przez trzy lata, bez szansy na
znalezienie innego zatrudnienia.
Rozstrzygnięcie SN powoduje ten skutek, że okres za który nie przyznano
powodowi wynagrodzenia, nie będzie liczony do emerytury jako okres składkowy.
Powód poniesie więc z winy pracodawcy, a następnie z winy organu wymiaru
sprawiedliwości, ewidentną stratę.
Po czwarte, zarzucanie powodowi dochodzącemu swego prawa do wynagrodzenia za
cały czas pozostawania bez pracy, rzekomego nadużycia prawa jest zupełnie
bezpodstawne, kiedy się zważy, że powód legalnie, na podstawie obowiązujących
przepisów, tego prawa dochodzi.
W okolicznościach stanu faktycznego ważne jest także i to, że powód, gdyby
pracował, otrzymałby wynagrodzenie i inne należności ze stosunku pracy znacznie
przekraczające kwoty zasądzone na jego rzecz przez Sąd pracy I i II instancji.
Powód dochodził od pracodawcy znacznie większych należności aniżeli zostały
zasądzone ale w zakresie części z nich Sąd II instancji oddalił roszczenie, gdyż
nie dopatrzył się roszczeniowego ich charakteru, chociaż w stanie faktycznym
sprawy wszyscy pracownicy takie należności otrzymywali.
Rzeczywiste straty, jakie powód poniósł wskutek bezprawnego pozbawienia go
pracy przez 3 lata były więc znacznie większe i ta okoliczność powinna być także
wzięta pod uwagę przy rozważaniu wyjątkowego ewentualnego zastosowania art. 8
K.p.
Reasumując, teza glosowanego rozstrzygnięcia jest całkowicie błędna, gdyż
brak jest dla jej poparcia argumentów normatywnych, natomiast oddalenie roszczeń
powoda o wynagrodzenie za cały czas pozostawania bez pracy w powołaniu na
klauzulę generalną z art. 8 K.p. nie jest dostatecznie uzasadnione.
Teza glosowanego wyroku nie może być zatem w żaden sposób przyjęta za słuszną
ani stanowić poprawnego kierunku orzeczniczego.
poleć glosę znajomemu wersja do druku 
|