Pracuję w systemie 5-dniowym plus pracujące soboty. Za każde dwie przepracowane soboty (po 4 godziny) otrzymuję 1 dzień wolny. Czy to powinno tak wyglądać?
Pracuję w biurze w godzinach od 7 do 15. Czas zapisywany jest w systemie elektronicznym. Stąd też moja ewidencja czasy pracy przykładowo wygląda tak:
wejście: 6.59 wyjście 15.08,
wejście: 7.03 wyjście 15.00,
wejście: 6.56 wyjście 15.24, itd.
Jak widać, w ciągu 3 dni przepracowałam 24 godziny i 36 minut. Czy spóźnienie w drugim dniu może być pokryte minutami z innego dnia, kiedy zostałam w pracy dłużej? Czy pracodawca słusznie wylicza mi trzy dni po osiem godzin, czy powinien także uwzględnić dodatkowe minuty, które siłą rzeczy przy używaniu elektronicznego zapisu zapisują się, a w miesięcznym rozliczeniu dają 2-3 godzin dodatkowej pracy? Od jakiego momentu liczy się rozpoczęcie pracy: czy od wejścia na zakład i „odbicia” karty zegarowej, czy od momentu, kiedy siadam do włączonego komputera i rozpoczynam pracę?
Dzisiaj w naszej firmie wprowadzono taką procedurę:
„Z dniem … firma wprowadza następującą procedurę wyjść prywatnych:
1. pracownik wypisuje wniosek – „wyjście prywatne” (druk …),
2. po ustaleniu z kierownikiem zespołu (lub działu) terminu wyjścia, terminu odpracowania oraz podpisaniu wniosku, pracownik wpisuje swoje wyjście do „Rejestru wyjść prywatnych”, znajdującego się w sekretariacie biura spółki,
3. po odpracowaniu nieobecności i potwierdzeniu tego faktu przez kierownika (na wniosku …) wniosek należy oddać do komórki kadr.”
Czy to zgodne z obowiązującymi przepisami?
Czy każde wyjście np. do lekarza musi być odpracowane?
Jak zaplanować harmonogram pracy przy 4-miesięcznym okresie rozliczeniowym?
Praca przeważnie na dwie zmiany, czasami na trzy, od poniedziałku do piątku. Bywa, że jest taka potrzeba, aby pracownik przyszedł na III zmianę w niedzielę i na tej samej zmianie pracował aż do piątku.
Ze względu na taki tryb pracy nie mogę zaplanować dnia wolnego 6 dni przed lub 6 dni po niedzieli. Czy można zaplanować inny dzień wolny w harmonogramie? Powiedzmy do końca okresu rozliczeniowego (np. w jednym miesiącu zaplanuję niedzielę pracującą, a w następnym – dzień wolny za tę niedzielę).
W okresie rozliczeniowym suma godzin będzie się zgadzać, dodatek za godziny nocne też będzie wypłacony, nie będzie nadgodzin. Przerwa dobowa i tygodniowa też zostanie zachowana.
Rozumiem, że jeśli niedziela jest zaplanowana w harmonogramie jako dzień roboczy, to już nie trzeba podpisanego wniosku o odebranie dnia wolnego.
W moim zakładzie normalnie praca w niedziele nie występuje. Jednakże sporadycznie się to zdarza i wówczas pracodawca prawidłowo udziela dnia wolnego w zamian w wymaganym 6 dniowym terminie. Zdarzyło mi się, że ze względu na wyjątkowe potrzeby pracodawcy, pracowałem w dniu 30 października 2005 r., za co otrzymałem dzień wolny od pracy 2 listopada 2005 r. Niestety w sobotę było zimno i zaziębiłem się, co skończyło się zwolnieniem lekarskim od 2 do 4 listopada 2005 r. Chciałem w związku z tym, aby pracodawca udzielił mi dnia wolnego w zamian 7 listopada 2005 r., lecz odmówił, powołując się na interpretację art. 15111 K.p. przez resort pracy, zgodnie z którą dzień wolny w zamian za niewykorzystany dzień 2 listopada 2005 r. podobno mi się nie należy. Czy to prawda?
Jesteśmy pracownikami szeroko pojętej odnowy biologicznej w hotelu. Przed podpisaniem umowy o pracę zapewniano nas, że będzie odbywać się ona od poniedziałku do piątku w stałych godzinach. Teraz okazało się , że jak tylko manager znajdzie grupę chcącą skorzystać z hotelowej bazy zabiegowej w pobycie 7-dniowym to wszystkim obiecuje 5-cio dniową kurację z wyłączeniem dnia przyjazdu i wyjazdu. W takim układzie w tygodniu obecnym musimy pracować w sobotę bo poniedziałek był świętem (01.11) w przyszłym tygodniu musimy pracować 11.11 bo goście w sobotę już wyjeżdżają a 5 dni zabiegowych musi być. Brak sporządzonego grafiku pracy na dany miesiąc, wykonuje się go na koniec i tam wpisuje ładnie pracę od poniedziałku do piątku! Nigdy nie wiemy jak nam znowu przyjdzie w danym tygodniu pracować! A w ogóle ile godzin w warunkach szkodliwych powinien pracować fizykoterapeuta m.in. z laserem, w polu magnetycznym. Kiedyś to na pewno było 5 godz. a teraz wszystko jest postawione na głowie!
Pracuję w sklepie spożywczym w następującym trybie: pon.-pt. 6-14 i niedziela wolna a w następnym tygodniu 14-21:30 (z reguły do 22 a płacone mam za 7,5 godziny) i niedziela pracująca (10 godzin). Za niedzielę płatne stawka za godzinę + 50%. Dni do odbioru nie ma. Z reguły wypada 2 niedziele wolne w miesiącu. Przepracowuję 180 i więcej godzin w miesiącu. Średnio tydzień pracy przekracza 48 godzin. Czy te powyżej zaliczane są do nadliczbowych? Za nie wykorzystane przerwy również nie jest płacone. Właściwie to nie ma przerw. Nie ma również żadnych warunków socjalnych takich jak chociażby miejsce na posiłek, ekwiwalent za pranie fartuchów (teraz nawet fartuchów nie ma bo stare są dziurawe). Czy za niewykorzystane przerwy powinno być płacone i ile? Czy za niedzielę powinno być płacone 100% do stawki godzinowej? Czy za pozostanie dodatkowo np. 2 godziny powinno być zapłacone 100% a nie normalna stawka? Czy w umowie powinna być określona wartość lub przynajmniej procent premii uznaniowej? Jeżeli umowa na czas określony wygasła mi 15.10. to od kiedy powinna być podpisana nowa?
Jestem pracownikiem ochrony pracującym w systemie czterobrygadowym (8/24h). Czy w takim systemie pracy należy się dodatkowe wynagrodzenie za pracę w niedziele i święta przypadające w niedziele, jak i te nie przypadające w niedziele. Jeśli tak, to proszę o podanie podstawy prawnej.
W moim zakładzie pracy niektóre linie przeszły na czterobrygadowy system pracy - automatycznie pogorszyły się wynagrodzenia tych pracowników. Proszę o informację na czym polega praca w tym systemie (chodzi mi o ilość dni roboczych i ilość dni wolnych) oraz jakie jest wynagrodzenie za soboty, niedziele i dni świąteczne.
Od poniedziałku do soboty Pracodawca proponuje przy zatrudnieniu następujący czas pracy: od poniedziałku do piątku od godz. 8.00 do 15.00 (po 7 godzin), a w sobotę od godz. 8.00 do 13.00 (5 godzin). Czy jest to zgodne z kodeksem pracy? Pracodawca twierdzi, że zachowana zostaje zasada 40 godzinnego tygodnia pracy. A co ze średnio 5 dniowym tygodniem pracy?